Jako dziecko czytało się „Muminki” Tove Jansson, jako nastolatek kibicowało Janne Ahonenowi w skokach narciarskich, a na studiach słuchało Apocalipticy? Nic więc dziwnego, że Finlandia śni się po nocach. Tylko jak tam dojechać? Samochodem za daleko, brak tanich połączeń lotniczych zniechęca… Pozostaje sprawdzenie jeszcze jednej opcji – prom do Finlandii.
Finlandia jest dostępna dzięki połączeniu promowemu z Gdyni do Helsinek. Warto skorzystać z tego rozwiązania, ponieważ sam prom do Finlandii stanie się atrakcją turystyczną, nie tylko dla dzieci, marzących o wycieczkach statkiem. Można zabrać też samochód do przemieszczania się na miejscu i odwiedzenia znajomych. Polacy w Finlandii też przecież mieszkają i z otwartymi ramionami powitają rodaków. Można się o tym przekonać na własnej skórze, podczas zwiedzania ojczyzny świętego Mikołaja.
A może jeszcze poszukać wymówek? Fiński to trudny język, to fakt, ale małomówność Finów jest tak duża, że raczej bariera językowa nie będzie stanowić problemu. A z resztą można liczyć też na ich dobrą znajomość angielskiego. To co, Finlandia?